środa, 3 sierpnia 2016

Tartaletki z bitą śmietaną i borówkami

Pyszne, kuszące, lekkie i możliwe do zrobienia niezależnie od pory roku. Doskonałe na przyjęcie, albo jako "coś słodkiego" do kawy. Spróbujcie!


Składniki na babeczki:
150 g mąki
100 g masła
50 g cukru pudru
1 żółtko
szczypta soli
masło do foremek

Masło utrzeć z cukrem pudrem na jasną, gładką masę. Dodać żółtko, szczyptę soli i mąkę, całość dobrze wymieszać i zagnieść gładkie ciasto. Zawinąć je w folię i schować do lodówki na ok. 30 minut.
W tym czasie foremki do babeczek wysmarować tłuszczem i oprószyć mąką. Ciasto rozwałkować i wypełnić nim foremki usuwając nadmiar. Zrobić kilka nakłuć widelcem, aby ciasto nie spuchło, każdą babeczkę przykryć kawałkiem papieru do pieczenia i wysypać na niego groch lub fasolę - babeczki się nie wybrzuszą. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 200ºC na ok. 10 minut. Po tym czasie wyjąć babeczki, zdjąć ziarno i papier i piec kolejne 5-7 minut. Babeczki powinny być przyrumienione. Wyjąć, ostudzić i dopiero ostudzone wyjąć z foremek. 
Bita śmietana:
400 ml śmietany 30% do ubijania
1-3 łyżek cukru pudru.
Śmietanę ubić na sztywno, dodać cukier puder wedle upodobań i jeszcze chwilę ubijać.

Przybranie:
dowolne małe, słodkie owoce: maliny, jagody, borówki itp.

Upieczone spody możecie trzymać w lodówce nawet kilka dni. A kiedy spodziewacie się gości, babeczki można wyjąć na ok. godzinę, aby się ociepliły. Później tylko ubijecie śmietanę i umyjecie owoce. Śmietanę nakładajcie szprycą z grubszą tylką, potem wysypcie albo ułóżcie owoce. Dobrej zabawy!

A jeśli chcecie jeszcze jakoś przyozdobić Wasz deser, możecie rozpuścić w garnuszku na parze kilka kawałków gorzkiej czekolady i ostudzoną skropić Wasze małe dzieła. Smacznego!

    czwartek, 28 lipca 2016

    Kruche ciasto z owocami lata

    Dziś proponuję smaczne, kruche ciasto z puszystą pianką i zatopionymi w niej drobnymi owocami sezonowymi. Wymaga ono trochę więcej pracy, głównie dlatego, że łączenie poszczególnych składników musi odbywać się powoli. Jednak ciasto jest tego warte. W zależności od owoców, które dodacie, będzie bardziej słodkie (np.: borówki), albo bardziej kwaśne (np.: maliny, jeżyny). Polecam!


    Składniki na kruche ciasto:
    2,5 szklanki mąki pszenne
    2 łyżeczki proszku do pieczenia
    3 łyżki cukru pudru
    250 g zimnego masła
    5 żółtek

    Składniki na piankową masę:
    5 białek
    1 szklanka drobnego cukru do wypieków
    16 g cukru wanilinowego
    80 g budyniu waniliowego bez cukru
    1/2 szklanki oleju słonecznikowego
    500 g drobnych owoców (maliny lub jagody lub borówki itp.)
    cukier puder do oprószenia

    Mąkę, proszek do pieczenia i cukier puder przesiać przez sito, dodać pokrojone na kawałeczki masło, wyrobić na tzw. sypki piasek. Dodać żółtka i połączyć składniki na gładką masę. Ciasto podzielić w proporcji 60:40, schłodzić w lodówce.
    Blachę o wymiarach 25 cm x 25 cm wysmarować masłem i wyłożyć papierem do pieczenia. Większą część ciasta zetrzeć na blachę, równomiernie rozłożyć, delikatnie przygnieść dłonią i wstawić do piekarnika nagrzanego do 190ºC na 20 minut. Wyjąć, ostudzić.

    Białka ubić na sztywno. Nie przerywając ubijania, dodawać porcjami, łyżka po łyżce cukier i cukier waniliowy. Wsypać powoli proszek budyniowy, całość dobrze wymieszać. A następnie, bardzo powoli wlewając maleńką stróżką i cały czas ubijając dodać olej.(Ubite białka trochę opadną po dodaniu oleju, ale jest to prawie niewidoczne. Jeśli wlejecie olej zbyt szybko, masa się nie uda).

    Na przestudzony spód wyłożyć piankową masę. Rozłożyć na niej umyte i osuszone na sicie owoce (jeśli układacie maliny, nie myjcie ich, ale sprawdźcie czy są zdrowe i czyste w środku). Na wierzch zetrzeć resztę ciasta, równomiernie rozłożyć. Piec w 190ºC ok. 40 minut. Wyjąć, ostudzić i oprószyć cukrem pudrem. Gotowe. Smacznego!


    niedziela, 24 lipca 2016

    Pierogi z jagodami

    Klasyka - pierogi z jagodami. Różnią się jedynie sposobem podania. Jedni lubią je z cukrem, inni ze śmietaną, albo z masłem, a ja podaję do nich śmietanę z cynamonem i cukrem. Pycha!


    Składniki:
    500 g mąki pszennej
    1 jajko
    1 szklanka ciepłej wody

    Farsz:
    1/2 kg jagód

    Polewa:
    1/2 szklanki śmietany
    1 łyżeczka cynamonu
    2 łyżeczki drobnego cukru do wypieków

    Na stolnicę przesiać mąkę. Zrobić na środku zagłębienie i wbić jajko. Następnie dodawać partiami wodę, zagarniając mąkę do środka, połączyć wszystkie składniki - ciasto powinno być miękkie i elastyczne. Przykryć ściereczką i pozostawić na kilka minut.
    W tym czasie umyć jagody, oczyścić z listków i ogonków, osuszyć na sicie.
    Ciasto rozwałkować na lekko oprószonej mąką stolnicy na bardzo cienki placek, wykrawać placuszki szklanką lub kieliszkiem. Każdy placuszek lekko rozciągnąć w ręku, łyżeczką nałożyć jagody i  dobrze zlepić brzegi. 

    Jeżeli będziecie mieli mrożone jagody, już po sezonie, to ich nie rozmrażajcie. Będzie łatwiej zlepiać pierogi, a cały sos jagody puszczą dopiero podczas gotowania.

    Pierogi jest dobrze odkładać pod wilgotną ściereczkę - wówczas ciasto się nie zeschnie. Należy je gotować w dużej ilości lekko osolonej wody. Podawać na ciepło z polewą śmietanową.Smacznego!

    środa, 13 lipca 2016

    Delikatne, owsiane ciasteczka do kawy

    Pyszne ciasteczka, których przygotowanie zajmie co prawda dłuższą chwilę, ale warto. Ale, jeśli nie macie czasu, spodziewacie się gości, albo po prostu naszła Was chwila słabości, to możecie po prostu przygotować je z płatków owsianych. Jeśli lubicie skórkę pomarańczową, rodzynki lub orzechy, również możecie je dodać. Jak widać, istnieje wiele wersji tych ciasteczek, a ja potwierdzam tylko, że są świetne! 
     

    Składniki:
    125 g mączki z płatków owsianych
    1 jajko
    50 g miękkiego masła
    50 g cukru pudru
    esencja migdałowa

    Płatki owsiane podgrzewać na patelni cały czas mieszając, aż uzyskają złoty kolor. Odstawić do ostygnięcia. Zemleć na mączkę - ja użyłam blendera z pojemniczkiem do siekania. Aby mączka była jednolicie gładka stopniowo podczas mielenia przesiewałam ją przez sito. To co na nim zostało, dalej mieliłam. I tak, aż uzyskałam moje 125 g mączki.

    Białko ubić na sztywną pianę. Żółtko utrzeć z cukrem pudrem na kogel-mogel. Dodać do niego masło i kilka kropli zapachu migdałowego. Wmieszać mączkę owsianą. A na koniec delikatnie połączyć całość z ubitą pianą z białek. 

    Blachę do pieczenia natłuścić masłem, rozłożyć papier do pieczenia i łyżeczką wykładać ciasteczka. Powinny mieć ok. 2 cm średnicy. Podczas pieczenia trochę się rozpłyną i urosną. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 160ºC i piec ok. 30 minut - mają uzyskać ładny, złoty kolor. Podawać przestudzone. Smacznego!

    niedziela, 10 lipca 2016

    Ruskie pierogi z lubczykiem

    Letnie pierogi najczęściej są z owocami - truskawki, jagody, czereśnie itd. Tu fantazja kończy się tylko na dostępnych owocach. Jednak można uzyskać świeży, letni smak dodając ziół. Stąd moja propozycja pierogów z ziemniakami i białym serem z dodatkiem lubczyku. Zapraszam!

    Składniki:
    500 g mąki pszennej
    1 jajko
    1 szklanka ciepłej wody

    Farsz:
    500 g ugotowanych ziemniaków
    300 g białego tłustego sera
    3 cebule
    2 ząbki czosnku
    masło do smażenia (i polania pierogów)
    2-3 listki lubczyku
    sól, pieprz

    Najpierw przygotowujemy farsz. Ziemniaki umyć, obrać i ugotować. Ostudzić i przecisnąć przez praskę razem z białym serem. Cebule pokroić w drobną kosteczkę i podsmażyć na maśle. Pod koniec smażenia dodać posiekany drobno czosnek. Zmieszać wszystko i dodać drobno posiekane liście lubczyku. Wymieszać, doprawić do smaku solą i pieprzem (żeby były smaczne musi być wyraźnie czuć sól i pieprz).

    A teraz ciasto. Na stolnicę przesiać mąkę. Zrobić na środku zagłębienie i wbić jajko. Następnie dodawać partiami wodę, zagarniając mąkę do środka, połączyć wszystkie składniki - ciasto powinno być miękkie i elastyczne. Rozwałkować ciasto na lekko oprószonej mąką stolnicy na bardzo cienki placek, wykrawać placuszki szklanką lub kieliszkiem. Każdy placuszek lekko rozciągnąć w ręku, łyżeczką nałożyć farsz i zlepić brzegi. Pierogi jest dobrze odkładać pod wilgotną ściereczkę - wówczas ciasto się nie zeschnie.

    Zagotować wodę, dobrze osolić, wlać łyżkę oliwy. Pierogi wrzucać partiami. Po wrzuceniu pierogów lekko zamieszać je drewnianą łyżką, poczekać aż wypłyną i gotować jeszcze 3 minuty.

    Pierogi po wyłowieniu z wody wymieszać z masłem, żeby się nie zlepiły. Poza tym masło świetnie do nich pasuje, bo jest delikatne w smaku. Ale jeśli ktoś woli wyraźniejsze smaki, proponuję podawać pierogi ze skwarkami. Smacznego!

    wtorek, 5 lipca 2016

    Tarta morelowa z migdałami

    Jest piękne lato i pomysłów na ciasta z owocami nie powinno zabraknąć.Dziś proponuję Wam prostą w przygotowaniu i  pyszną tartę owocową. Delikatne i słodkie morele rozłożone na płatkach migdałów, nie do końca zamknięte w cieście, dzięki czemu lekko karmelizują, a cały sok, który uwalnia się podczas pieczenia nadaje kruchemu ciastu wyrazistości. Tarta jest tak pyszna, że kiedy zrobiłam ją pierwszy raz, zniknęła zanim zdążyła dobrze ostygnąć. Ale za drugim razem przestała całą noc, ciasto dobrze stężało, dzięki czemu nie rozpadał się podczas krojenia. Co ważne płatki migdałów pozostały nadal chrupiące, co niebywale dodaje charakteru tarcie. Zapraszam!


    Składniki:
    250 g mąki pszennej
    150 g zimnego masła
    3 łyżki drobnego cukru do wypieków
    1 jajko
    1 łyżka zimnej wody

    60 g płatków migdałowych
    20 g cukru trzcinowego
    ok. 750 g moreli
    50 g cukru pudru

    Mąkę wymieszać z cukrem i szybko połączyć z pokrojonym na kawałki masłem. Po uzyskaniu konsystencji pisaku dodać żółtko rozprowadzone w łyżce zimnej wody (białko zostawić na później). Zagnieść i uformować kulę. Owinąć ją folią i na minimum 1 godzinę włożyć do lodówki.

    Morele umyć, wypestkować i pokroić w ćwiartki. Piekarnik nagrzać  na grzałkach do 190ºC.

    Przygotować dużą blachę wyłożoną papierem. Schłodzone ciasto rozwałkować na papierze do pieczenia na placek o średnicy ok. 24-26 cm i grubości 2-3 mm. Pozostawiając ok. 4 cm od krawędzi, rozsypać płatki migdałów i posypać je trzcinowym cukrem. Na tak przygotowanym spodzie dowolnie ułożyć ćwiartki moreli i posypać cukrem pudrem. Wolne brzegi ciasta delikatnie nałożyć na morele ułożone przy brzegu, dokładnie je zakrywając i posmarować brzegi roztrzepanym białkiem. Wówczas środek tarty pozostanie niezakryty. 


    Tartę piec 45 minut. Ciasto powinno być złociste a owoce lekko skarmelizowane.Ostudzone ciasto posypać cukrem pudrem.Smacznego!


    Inspiracja - Magazyn dla Smakoszy Kuchnia

    sobota, 2 lipca 2016

    Bezglutenowe muffinki z czereśniami i jagodami pod śmietankową pierzynką

    Jest cudowne lato i czasami nachodzi nas ochota na coś słodkiego, ale nie ciężkiego i pracochłonnego. Ciasta z owocami są idealne na taką pogodę, ale wymagają trochę zaangażowania. Natomiast lekkie muffinki zrobicie w przysłowiowe 15 minut, potem wystygną, jeszcze tylko dekoracja według własnego pomysłu i gotowe. Te muffinki są puszyste, nie za słodkie i idealne do pieczenia z dziećmi.. Co ważne, możecie wykorzystać do nich sezonowe owoce. Mi połączenie jagód ze słodkimi czereśniami bardzo się spodobało. 

     Składniki:
    100 g miękkiego masła
    3/4 szklanki drobnego cukru do wypieków
    1 łyżka cukru waniliowego albo ekstraktu z wanilii
    2 jajka
    1/2 szklanki mleka
    150 g mąki ryżowej
    50 g mąki kukurydzianej
    1 łyżeczka bezglutenowego proszku do pieczenia

    kilka czereśni
    garstka jagód

    Do dekoracji:
    kubeczek dobrze schłodzonej śmietany 36% lub 30% do ubicia
    1 czubata łyżka cukru pudru
    czereśnie i jagody

    Na samym początku proponuję umyć i przygotować owoce. Czereśnie trzeba wydrylować. Wystarczy, że rozetniecie je z jednej strony i wyjmiecie pestkę. Jagody trzeba oczyścić z szypułek i listków

    Piekarnik nagrzać do 160ºC na grzałkach - górnej i dolnej.  

    Masło utrzeć z cukrem i cukrem waniliowym na gładką, puszystą masę (miksować ok. 10-15 minut). Stopniowo dodawać po jednym jajku, dokładnie łącząc je z masą. Następnie dodawać małymi porcjami na przemian mąkę z proszkiem do pieczenia i mleko. Dokładnie miksować po każdorazowym dodaniu składnika. Ciasto nakładać do papilotek umieszczonych w blaszce do tego przeznaczonej. Powinno być go nieco ponad połowę objętości papilotki. W każdą babeczkę włożyć dwie wydrylowane czereśnie i ok. 5 jagód. Wstawić do piekarnika na 20 minut. Po tym czasie zwiększyć temperaturę do 170ºC i piec kolejne 10 minut. Wyjąć i wystudzić.

    Dobrze schłodzoną śmietanę ubić, według preferencji z cukrem lub bez. Udekorować muffinki śmietaną i owocami. Smacznego!

      
     

    piątek, 1 lipca 2016

    Domowe hot-dogi

    Szybkie do przygotowania hot-dogi są świetną przegryzką na mecz, film, albo dla głodnych maluchów.. Możecie je zrobić w przerwie na reklamę, bo zajmie to ok. 10 minut. Proste jedzenie nie wymaga co ważne, ogromnych przygotowań. Więc zachęcam Was do spróbowania.

    Składniki:
    tyle parówek, co bułek - oczywiście możecie kupić gotowe bułki do hot-dogów, ale ja za nimi nie przepadam, dlatego kupuję zwykłe bułeczki, z tym że podłużne
    musztarda
    ketchup
    papryka konserwowa
    sałatka szwedzka (ogórki konserwowe)
    marynowana cebulka (zwykła biała/czerwona)

    Parówki wrzucić do wody i poczekać aż się zagotują. W tym czasie przygotować sałatkę. Paprykę konserwową, sałatkę szwedzką i cebulę pokroić w drobną kostkę i zmieszać. 

    Bułki można podgrzać na suchej patelni, by były ciepłe, lub chrupiące, ale niekoniecznie jeśli są świeże.

    Bułki naciąć na wierzchu, rozchylić. Posmarować musztardą. Włożyć parówkę i polać ją ketchupem (nie za dużo), a na to wyłożyć łyżkę wcześniej przygotowanej sałatki. Gotowe. Smacznego!

    poniedziałek, 20 czerwca 2016

    Naleśniki z białym serem i polewą truskawkową

    "Naleśniki z truskawkami" - tak nazywałam to danie, gdy miałam 5 lat. Mama doskonale wiedziała o co mi chodzi. Ulubione od dziecka. Niektórzy może pamiętają, szczególnie pokolenie lat 80-tych jak serwowali takie naleśniki w przedszkolu. Ja pamiętam, że spośród masy niejadalnych obiadów, ten był wyjątkowy - bo był smaczny.

    naleśniki z truskawkami

    Składniki na naleśniki:
    2 jajka
    szczypta soli
    2 szklanki mąki pszennej
    1 szklanka zimnej wody gazowanej (może też być zwykła przegotowana)
    1 szklanka mleka 3,2%
    olej do smażenia

    Masa serowa:
    ok. 250 g białego sera
    2 łyżki stołowe cukru waniliowego
    ok. 100 g śmietany 30%

    Polewa:
    ok. 250 g truskawek
    1 łyżeczka drobnego cukru do wypieków
    ok. 100 g śmietany 36%
    kilka truskawek do dekoracji

    a także łyżka, albo dwie masła do odsmażenia naleśników!

    Jajka ubić ze szczyptą soli. Dodać przesianą mąkę, wlać wodę i mleko - całość wyrobić na gładką masę. Ciasto naleśnikowe powinno być płynne, aby swobodnie spływać z łyżki, a jednocześnie na tyle gęste, aby ją oblepiać. Naleśniki smażyć z obu stron na niewielkiej ilości oleju, najlepiej na patelni do tego przeznaczonej. 

    W międzyczasie przygotować masę serową. Ser rozbić widelcem, rozgnieść, dodać cukier i śmietanę. Całość połączyć na gładką, aksamitną masę, która powinna być raczej miękka, łatwa do rozprowadzenia. 

    Truskawki umyć, odszypułkować, dodać cukier i śmietanę. Całość rozbić malakserem. 

    Oczywiście możecie dorobić zarówno masę jak i polewę na własny sposób. Ja lubię słodkie naleśniki, ale może ktoś preferuje bardziej naturalne. Poza tym pamiętajcie, że są różne odmiany truskawek, a co za tym idzie będą różnie smakować.

    Na połowie naleśnika rozsmarować masę serową. Złożyć naleśnika na pół, potem znów na pół i podsmażyć z obu stron na maśle. Przełożyć na talerz, polać polewą, udekorować truskawkami.

    Zdecydowanie polecam naleśniki na ciepło, za to z bardzo zimną polewą truskawkową ;) Smacznego!

    naleśniki z serem i truskawkami

    wtorek, 19 kwietnia 2016

    Mocno czekoladowa tarta z migdałami

    Pieczenie ciast to pole do popisu dla bardzo wytrwałych i cierpliwych kucharzy. Nie zawsze jest to łatwe zadanie, ale zdarzają się wyjątki. Dość skomplikowane początkowo zapiski tworzą harmonijną i tak naprawdę przystępną do opanowania całość. Takim ciastem okazała się właśnie tarta z brownie, co było dla mnie sporym zaskoczeniem. Fakt, że przepis może przerażać ilością składników i wykonywanych czynności, ale w rzeczywistości tak nie jest. Ciasto przygotowuje się sprawnie, łatwo i co ważne szybko. Sama piekłam je z ogromną ciekawością, badając każdy szczegół i było to dla mnie jak czytanie wciągającej opowieści. Koniecznie spróbujcie, ciasto jest pyszne i wykwintne. Na pewno zachwyci nie tylko łasuchów, ale też smakoszy. Mnie zauroczyła w nim delikatność, moc czekolady i chrupkość migdałów. Wcale nie jest strasznie słodkie, jest akurat, choć na pewno ma sporo kalorii  ;) Uważam, że jest świetnie zbilansowane i mam już wierne grono jego fanów. Uwaga! Ostrzegam, że na jednym kawałku tarty nie skończycie. Serdecznie zapraszam!


    Składniki na kruchy spód:
    175 g mąki pszennej
    2 łyżeczki cukru pudru
    85 g zimnego masła
    2-3 łyżki przegotowanej wody

    Mąkę i cukier puder przesiać, dodać pokrojone na kawałeczki masło. Całość umieścić w malakserze i dobrze połączyć, powinny powstać okruszki. Następnie dodać wodę i wyrobić na gładkie ciasto. Zawinąć je w folię i wstawić do lodówki na ok. 20 minut.

    Następnie przygotować blachę do tarty średnicy 23cm. Świetnie jeśli ma ona wyjmowane dno, ale jeśli takiej nie macie, to nie szkodzi. Ja miałam zwykłą blachę i okazało się, że ciasto bez problemu wyjęłam. Warunek: trzeba nasmarować blachę masłem i oprószyć tartą bułką.

    Ciasto rozwałkować na okrągły placek i wyłożyć nim wcześniej przygotowaną blachę, pozostawiając zwieszające się brzegi. Na nim położyć papier do pieczenia i wysypać ceramiczne fasolki do pieczenia, albo po prostu surową fasolę. Tak przygotowane wstawić ponownie do lodówki na 15 minut i w tym czasie nagrzać piekarnik do 160ºC jeśli pieczemy na termoobiegu (180ºC jeśli pieczemy na grzałkach).

    Spód piec 15 minut. Po tym czasie usunąć papier i fasolki i piec jeszcze 5 minut. W międzyczasie można przygotować masę.

    Składniki na czekoladową masę:
    3 duże jajka
    300 g drobnego cukru trzcinowego
    175 g rozpuszczonego masła
    1 łyżka aromatu waniliowego
    50 g mąki pszennej
    50 g ciemnego kakao
    50 g gorzkiej czekolady (najlepiej takiej, która zawiera ponad 50% kakao)
    50 g płatków migdałowych

    Masło rozpuścić w rondelku i odstawić do ostygnięcia.
    Jajka ubić z cukrem, dodając go partiami (najlepiej po sporej łyżce) na puszystą ale gęstą masę. Dodać aromat waniliowy i masło wlewając je stróżką, cały czas ubijając. Następnie dodać przesianą mąkę i kakao. Dobrze je wmieszać w masę.

    A teraz najprzyjemniejsza końcowa część przygotowań. Gorzką czekoladę posiekać i rozrzucić na  spodzie tarty. Na to wysypać połowę migdałów, wylać gęstą masę i równomiernie ją rozprowadzić. Całość posypać pozostałymi migdałami.

    Obawiałam się, że migdałowe płatki mogą się przypalić podczas pieczenia, ale jak sami widzicie na zdjęciach, nic podobnego się nie stało. Jeśli nie jesteście pewni swoich piekarników, możecie wszystkie migdałowe płatki wysypać na spód tarty. Możecie też, zastąpić migdały innymi delikatnymi orzechami, jak np. orzechy makadamia.

    Piec w nagrzanym piekarniku (tak jak podałam wcześniej odpowiednio 160ºC lub 180ºC) przez 30 minut. Masa będzie sprężysta i upieczona w środku.


    Gotowe ciasto trzeba trochę przestudzić i oddzielić nadprogramowe brzegi, których wcześniej nie usunęliśmy, a to na wypadek, gdyby ciasto lekko skurczyło się podczas pieczenia. Ciasto świetnie smakuje na ciepło, a z kulką lodów waniliowych po prostu wybornie. Jednak trzeba zwrócić uwagę na fakt, że owa tarta zupełnie inaczej smakuje na ciepło, a inaczej na zimno, następnego dnia. Ciepłe ciasto jest delikatniejsze. Natomiast na zimno dokładnie wyczuwalna jest moc gorzkiej czekolady. Niemniej jest wspaniałe i bardzo gorąco zachęcam Was do jego przygotowania. Smacznego!

    środa, 2 marca 2016

    Brioszki z makiem i bakaliami

    Czasem na słodko, czasem na ostro, na co dzień i od święta - ciasto drożdżowe. Zachęcam Was do upieczenia brioszek jako bułeczek śniadaniowych, albo jako ciasto do kawy na popołudnie przed telewizorem. Bądź co bądź cudowne ciasto, miękkie, puszyste, marzenie każdego dziecka. Sama pamiętam jak uwielbiałam odrywać pasma ciasta drożdżowego. Właśnie takie było najlepsze. Tak rwała się chałka i te brioszki właśnie mi przypominają tamte chwile. Jeśli chodzi o nadzienie możecie mak zastąpić ulubionym dżemem śliwkowym, pomarańczowym albo po prostu zamknąć w cieście kilka kawałków pysznej czekolady, albo kremu nutella. Wszystko dozwolone. Ponieważ samo drożdżowe ciasto jest słodkie to pamiętajcie żeby nie przesadzić z polewą, albo innym sosem który zechcecie użyć jako dodatek. Jedno jest pewne, taki sos lub lukier wzbogacą smak brioszek i dodadzą im wilgotności, a to dobrze ;)


    Składniki na ciasto:
    ok. 400 g mąki
    50 g suchych drożdży
    50 g drobnego cukru
    1 łyżeczka soli
    100 ml ciepłego mleka
    3 jajka
    150 g miękkiego masła

    roztrzepane jajko do posmarowania

    Makowy farsz:
    200 g opakowanie maku mielonego firmy BackMit
    mleko
    cukier
    zapach rumowy
    rodzynki
    skórka pomarańczowa
    płatki migdałów

    Ja używam tego konkretnego maku, ponieważ nie wymaga mielenia a jest bardzo smaczny i łatwy w przygotowaniu. Nie podaję Wam również przepisu, ponieważ jest na opakowaniu maku, a poza tym to tylko od Was zależy czego i ile chcecie dodać do masy - czy chcecie rodzynki, a może wolicie migdały ;)
     
    Lukier cytrynowy:
    sok wyciśnięty z połowy cytryny
    kilka łyżeczek cukru pudru

    Mąkę, cukier, drożdże i sól wymieszać. W lekko ciepłym mleku roztrzepać jajka. Połączyć płynne składniki z produktami sypkimi. Dobrze wymieszać, tak by składniki się połączyły i dodawać masło, cały czas wyrabiając ciasto. Może to zająć nawet kilka minut. Powinniśmy otrzymać pulchne, miękkie ciasto, które łatwo będzie odchodzi od rąk. Trzeba je odłożyć na godzinę, przykrywając miseczkę ścierką, aby urosło.
    Wyrośnięte ciasto podzielić na 12 równych placuszków. Blachę wysmarowaną masłem, należy wyłożyć papierem do pieczenia, najlepiej wcześniej maczając go w wodzie i wyciskając. Dzięki temu zabiegowi papier będzie łatwiej dopasować do formy. 
    Każdy placuszek rozpłaszczyć na dłoni, nałożyć łyżkę farszu i skleić tworząc kulkę. Następnie układać na przygotowanej wcześniej blasze zlepieniem do dołu. Kulki muszą przylegać jedna do drugiej. Jeśli zostawimy im więcej luzu wówczas rozrosną się na boki. Ściśnięte wyrosną bardziej do góry. Choć tak naprawdę różnice są minimalne. Więc nie martwcie się, że coś robicie nie tak. Świetnie Wam idzie!
    Ułożone bułeczki należy odstawić do wyrośnięcia jeszcze na ok. 30 minut, a w tym czasie nagrzać piekarnik (grzałki) do 180ºC. Na koniec posmarować brioszki roztrzepanym jajkiem i wstawić do nagrzanego piekarnika na ok. 30 minut, aż do zarumienia się ciasta. Jeśli boicie się, że brioszki mogą się spalić, nakryjcie je pod koniec  pieczenia papierem do pieczenia. 
    Po wyjęciu należy dać im chwilę, żeby ostygły. Przygotować lukier z soku z cytryny i cukru pudru, dokładnie mieszając, aby usunąć wszystkie grudki. Lukier powinien być płynny, ale nie lejący jak woda. Jego lekko ściśnięta konsystencja sprawi, że zastygnie, a jednocześnie nie spłynie w bułeczek.

    Brioszki łatwo się dzielą, ale należy pamiętać, aby trzymać je zawinięte w papier i folie, dzięki czemu będą  miękkie nawet kilka dni. Smacznego!



    piątek, 29 stycznia 2016

    Skórka pomarańczowa w syropie

    Sezon na pomarańcze jeszcze trwa i szczerze mówiąc to wspaniała okazja, aby zaopatrzyć się w skórkę pomarańczową domowej roboty. Ja osobiście lubię ją bardziej od kupnej, ponieważ smakuje delikatniej, jest zawsze miękka i co ważne - wiem co jem! Skórkę pomarańczową często wykorzystuję do ciast bądź deserów, ale nie okłamujmy się - dla łasucha nic trudnego więc sama skórka też świetnie smakuje ;)


    Składniki:
    wysuszona skórka obrana z dowolnej ilości pomarańczy
    woda

    Syrop:
    cukier : woda - 3 : 1

    Pomarańcze przed obraniem należy dobrze wyszorować szczoteczką, ale nawet jeśli nie zrobiliście tego zbyt dokładnie, nie przejmujcie się - poradzimy sobie. Obrane skórki z pomarańczy możecie odkładać w suchym, przewiewnym miejscu nawet przez kilka tygodni. Przekładać i sprawdzać trzeba je co kilka dni, ponieważ mogą zacząć pleśnieć, a takie od razu trzeba wyrzucić.
    1. Wszystkie skórki wrzucić do dużego garnka, zalać zimną wodą i odstawić na godzinę, żeby napęczniały. 
    2. Następnie wylać wodę. 
    3. Ponownie zalać skórki wodą i wstawić na mały ognień do czasu zagotowania się wody.
    4. Wylać wodę.
    5. I ostatni raz zalać skórki wodą i zagotować.
    6. Wylać wodę. Pozwolić lekko przestygnąć skórkom.
    7. Każdą skórkę należy oczyścić z białego miąższu, ale po tym jak się wygotowały, są ciepłe i pulchne jest to dość łatwe i szybkie zajęcie. Należy odciąć biały miąższ ostrym nożem, tak by pozostawić samą cienką warstwę skórki. Następnie pokroić skórki w drobną kosteczkę.

    Przygotować syrop. Do garnka nalać pożądaną ilość wody, zagotować i wsypać cukier, mieszać do rozpuszczenia. Niestety ilość syropu musicie dobrać do ilości gotowego produktu, natomiast najlepiej zmieszać cukier z wodą w proporcji 3 : 1. Wówczas gęsty syrop oblepi skórki, nada im słodyczy, a jednocześnie pozwoli zmięknąć. Do gotującego się syropu wrzucić pokrojoną skórkę, pogotować ok. 10-15 minut, wyłączyć i odstawić do ostygnięcia. Po tym czasie odsączyć nadmiar syropu na sicie, najlepiej go zlać do butelki i wykorzystać jako dodatek do drinków.
     
     

    Skórkę możecie przełożyć w foliowe woreczki, rozkładając je na płasko, albo włożyć do pojemniczków i zamrozić. Możecie też przełożyć je do słoiczka i schować do lodówki. Ja jednak preferuję zamrożenie, ponieważ nie muszę martwić się ich świeżością, a wyjęte z zamrażalnika po ok. godzinie (pod warunkiem, że porcje nie są ogromne) są już rozmrożone i gotowe do spożycia. Wykorzystajcie je do dekoracji babeczek, pączków, ciasteczek na Tłusty Czwartek, albo jako dodatek do ciast wielkanocnych, keksów, serników itd. Smacznego i dobrej zabawy!

    niedziela, 24 stycznia 2016

    Omlet z krewetkami

    Ten szybki i łatwy w przygotowaniu omlet jest tak naprawdę wariacją na temat krewetek. Przepis jednak się sprawdza, a to, że mogę go dowolnie wzbogacić kiełkami lub ziołami, sprawia, że nigdy się nie nudzi. Polecam!
     

    Składniki:
    opakowanie krewetek w oleju rzepakowym z czosnkiem i ziołami (135g)
    2 jajka
    1 łyżka zimnej wody
    dwie duże pieczarki
    mała cebula
    łyżeczka sosu sojowego
    mała, płaska łyżeczka ostrej papryki
    sól do smaku

    Jajka roztrzepać z wodą, dodać odsączone krewetki, sos sojowy i ostrą paprykę. Na dwóch łyżkach oleju z krewetek podsmażyć pokrojoną w kostkę cebulkę i pokrojone w cienkie plasterki pieczarki. Jak tylko się zrumienią zalać je masą jajeczną. Zwiększyć ogień i pozostawić na ok. 3 minuty. Z pomocą talerza przewrócić omlet na drugą stronę, najlepiej wcześniej wlewając na patelnię jeszcze trochę oleju. Pozostawić na ok. 3 minuty. Omlet gotowy, smacznego!

    środa, 20 stycznia 2016

    Domowa feta w oliwie z przyprawami

    Najlepiej smakuje zawsze to co jest domowej roboty. Dlaczego więc nie zrobić sobie ekskluzywnej przekąski jak feta w ziołach. Przepis bardzo łatwy do wykonania. Jedyne na co trzeba wziąć poprawkę, to tydzień czasu na zakonserwowanie fety w przyprawach i oliwie, aby nabrała ich aromatu i ostrości. I gotowe, będziecie zachwyceni!


    Składniki:
    1 kostka fety
    1 mała czerwona papryczka chili
    1 łyżeczka nasion kopru włoskiego
    tłuczony pieprz
    suszone zioła jak: koper, natka pietruszki, tymianek, bazylia itp. (kto co lubi!)
    oliwa extra virgin

    Ponieważ ziół jest zawsze pod dostatkiem, proponuję żebyście spróbowali różnych wariantów. Najlepiej oczywiście jeśli macie domowe zioła, ale w sklepach zawsze znajdziecie świeże, które możecie ususzyć. Będą się świetnie nadawać. Sami też dobierzcie proporcje, choć prawdopodobnie kilka gałązek wystarczy, żeby uzyskać pożądany efekt.

    Fetę osuszyć w papierowym ręczniku. Chili posiekać na cienkie plasterki. Na desce rozkruszyć zioła. Wymieszać z chili, nasionami kopru i pieprzem. Obtoczyć w tak przygotowanej mieszance fetę, a następnie pokruszyć ją palcami na dość duże kawałki i ułożyć w słoiku (najlepiej żeby słoik miał szeroką szyjkę). Całość zalać oliwą i odstawić w chłodne miejsce. Po tygodniu feta jest gotowa do podania. 


    Feta w ziołach kapitalnie smakuje z szynką, albo jako dodatek do sałaty. Natomiast oliwę możecie wykorzystać do sałatek albo zjeść z ciepłą bagietką. Smacznego!

    piątek, 15 stycznia 2016

    Bezglutenowe racuchy z cukinią

    Racuchy to tradycyjna potrawa kuchni polskiej. Najbardziej znane są te z tartymi jabłkami podawane z cukrem pudrem. Dziś proponuję Wam nieco inny ich klimat, pikantny, przełamany aromatem cynamonu, goździków i gałki muszkatołowej. Fantastyczny pomysł na urozmaicenie obiadu. Mogą być podawane z kiszonym ogórkiem i kwaśną śmietaną, albo jako dodatek do mięs, obficie polane sosem. Smakują wybornie. Jednak jeśli preferujecie słodkie smaki, proponuję zostać przy cukrze pudrze. Również w połączeniu z domowej roboty powidłami śliwkowymi z chili, albo domowej roboty cukrem waniliowym są znakomite. Jak widać pomysłów na ich podanie jest wiele i zapewne każdy z Was znajdzie smak, który go zachwyci.


    Składniki:
    250 g mąki ryżowej
    150 g mąki kukurydzianej
    ok. 100 g cukinii
    400 ml mleka
    2 szklanki gorącej wody
    2 jajka
    2 łyżki cukru
    2 łyżeczki bezglutenowego proszku do pieczenia
    po 2 płaskie łyżeczki mielonych przypraw: pieprz, cynamon, gałka muszkatołowa, goździki
    szczypta soli
    olej do smażenia

    Zagotować wodę i połączyć 2 szklanki gorącej wody z mąką kukurydzianą, aby powstała gładka masa. Odstawić na kilka minut.
    W tym czasie cukinię pokroić na małe kawałeczki i rozgotować w niewielkiej ilości wody. Następnie rozgnieść ją widelcem. Podgrzać mleko. 
    Kukurydzianą masę połączyć z cukinią i mlekiem na jednolitą masę. Dodać łyżką proszek do pieczenia razem z mąkę ryżową i mieszać do połączenia składników. Następnie wbić jajka, pocukrzyć, posolić, dodać pozostałe przyprawy i dobrze wymieszać. Placuszki smażyć z obu stron na dobrze rozgrzanej patelni posmarowanej olejem (ja smażyłam na patelni do naleśników). Dzięki temu nie wciągną zbyt dużo tłuszczu. Podawać ciepłe z dodatkami na słodko lub na ostro. Smacznego!

    wtorek, 12 stycznia 2016

    Domowa polewa czekoladowa

    Pamiętam z dzieciństwa taką polewę czekoladową, która zawsze grubą warstwą pokrywała torty,  murzynki i inne wypieki. Do dziś ją uwielbiam. Jest bardzo łatwa do przygotowania i co ważne - jest niezawodna! O ile przed wyłożeniem jej na ciasto nie zostanie zjedzona ;)


    Składniki:
    3 łyżki wody
    3 łyżki cukru pudru
    3 łyżki kakao
    100 g masła

    W mały rondelek wlać gorącą wodę i wsypać cukier puder. Całość dokładnie mieszając podgrzewać na maleńkim ogniu. Dodać masło i nadal mieszając poczekać aż się rozpuści. Na koniec zdjąć rondelek z ognia, dodać kakao i szybkim ruchami wymieszać masę. Powinna powstać gładka, aksamitna polewa. Należy odstawić ją do lekkiego przestudzenia, a następnie wylać na ciasto i odstawić je w chłodne miejsce aż polewa stężeje. Smacznego!

    sobota, 9 stycznia 2016

    Kruche, bezglutenowe ciasteczka z cytrynowym oczkiem

    Ciasteczka są świetne, w wersji z mąką pszenną były tak wyśmienite, że postanowiłam przerobić przepis na potrzeby diety bezglutenowej i udało się! Smak pozostał, są nieco bardziej kruche, ale w niczym to nie przeszkadza. Ich sekretem jest cytryna i nadzienie, tzw. lemon curd, czyli po prostu cytrynowy krem. Bajka... sami spróbujcie!

    Składniki:
    1 szklanka mąki ryżowej
    1/2 szklanki mąki kukurydzianej
    1/2 szklanki mąki ziemniaczanej
    1 łyżeczka bezglutenowego proszku do pieczenia
    3/4 szklanki drobnego cukru do wypieków
    180 g miękkiego masła
    1 duże jajko
    1 łyżka soku z cytryny
    1 łyżka skórki otartej z cytryny
    1 łyżeczka aromatu waniliowego (ale można pominąć)
    słoiczek kremu cytrynowego domowej roboty

    Masło utrzeć z cukrem na białą puszystą masę. Dodać jajko, otartą skórkę i sok z cytryny oraz aromat waniliowy. Całość połączyć z pomocą rózgi. Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia i dodawać partiami do masy cały czas mieszając, aż powstanie gładkie ciasto. Uformować wałek (jeśli ciasto będzie zbyt się kleiło podsypać mąką) i schłodzić w lodówce przez ok. 50 minut. Po tym czasie ciasto będzie ściślejsze, więc łatwiej będzie formować ciasteczka. 

    Ja odrywałam kawałki ciasta (ok. 14 g), robiłam kulkę, którą spłaszczałam już na blasze do pieczenia wyłożonej papierem i z pomocą prawdziwego korka od szampana robiłam wgłębienie.

    Surowe ciasto jest dość kruche, więc się tym nie przejmujcie, tylko dokładnie sklejcie ciasteczka. Wgłębienie ma być szerokie, a ciastko płaskie.  

    W każdą dziurkę włożyć ok. łyżeczki kremu cytrynowego. Podczas pieczenia ciastko urośnie i masa może wypłynąć. By temu zapobiec ja nakładałam krem na równi z brzegami ciastka. Ciasteczka piec na grzałkach w 180ºC ok. 15 minut. Smacznego!

    Inspiracja - Moje Wypieki

    poniedziałek, 4 stycznia 2016

    Cytrynowy krem, czyli lemon curd

    Zwykły krem cytrynowy, a jednak w swej prostocie genialny. Powstaje zaledwie z czterech składników. Jest bardzo aromatyczny z charakterystycznym kwaśnym posmakiem cytryny.  Wspaniały dodatek do ciasteczek, biszkopcików, ciast, tortów, deserów itd. Jeśli po świętach nie macie jeszcze dość słodyczy ;) to zachęcam do spróbowania. 
    Składniki:
    1 jajko
    1 żółtko
    80 g drobnego cukru
    40 g masła
    sok wyciśnięty z jednej cytryny

    W małym rondelku na maleńkim ogniu roztrzepać jajko, żółtko i cukier. Jak tylko się połączą dodać masło i sok z cytryny. Całość mieszać do momentu aż masa zagotuje się i zacznie gęstnieć. Trwa to parę minut, ale od razu zauważycie - masa odchodzi od garnuszka i nie jest już klarowna. Czyli gotowe! Masę przełożyć do wyparzonego słoiczka. Można ją przechowywać w lodówce ok. tygodnia. Smacznego!


    Inspiracja - Moje Wypieki