czwartek, 12 lipca 2012

Zamrażanie owoców i warzyw

Właśnie mamy wysyp różnych, pysznych owoców więc pomyślałam, że zachęcę Was do zatrzymania ich smaku i aromatu, aby delektować się nimi w deszczowe i mroźne dni końca roku. Z moich prywatnych obserwacji wiem, że generalnie, każdy sezonowy owoc da się zamrozić (co niestety nie tyczy się sezonowych warzyw!).

Pierwsza zasada brzmi ZAWSZE MYJ OWOCE PRZED ZMROŻENIEM!
Druga zasada - USUWAJ PESTKI, OGONKI, SZYPUŁKI, GAŁĄZKI I DOPIERO ZAMRAŻAJ!

Jak mrozić owoce? Ja zawsze robię tak samo, tzn. umyte wysypuję na tace wyścielone ręcznikiem kuchennym. Moja mama w czasach bez ręczników używała do tego celu bawełnianych ściereczek, ale jak wiecie plamy z owoców trudno usnąć. Więc współcześnie służą nam jednorazowe ręczniki kuchenne. Owoce na tacach wkładam do zamrażalnika na 2-3 godziny i dopiero po tym czasie zsypuję je do właściwego woreczka na mrożonki, albo pojemnika. Wcześniejsze mrożenie zapobiega zlepianiu się owoców i powstawaniu zbitych bryłek.

Truskawki - mrozi się je najłatwiej. Wybieramy te dorodne, twarde, ale jednocześnie słodkie. Musimy je umyć, odszypułkować i poukładać na tacach, tak jak opisałam wyżej, a potem zamrożone zsypać do woreczków.

Jagody, aronia, borówki, porzeczki, agrest - najpierw umyj i oberwij wszystkie ogonki. Z uwagi na wielkość owoców proponuję mrozić je od razu w pudełkach.

Morele, brzoskwinie - owoce soczyste więc wymagają większej uwagi podczas mycia i usuwania pestek. W końcu nie chcemy papki tylko piękne połówki. I tu przydadzą się tace, tak jak pisałam powyżej, a potem woreczki na mrożonki..

Wiśnie i czereśnie - umyte można wydrylować najlepiej z pomocą drylownicy, jednak nie każdy może ją posiadać, więc sprawdziłam, że przekrojenie owoców na pół i wyjęcie pestki choć czasochłonne przynosi pożądany efekt, a dodatkowo w owocach zostaje więcej soku. Pestki z wiśni możecie wykorzystać natychmiast i zagotować je w niewielkiej ilości wody otrzymując kompot. A Ci, którym pestki nie przeszkadzają mogą zamrozić owoce w całości. Wiśnie też jest dobrze mrozić na tacach, a potem zsypywać do woreczków.

Maliny, jeżyny - też można mrozić tylko trzeba dobrać odpowiednio duże i słodkie owoce. Malin nie myjemy (są to owoce z krzaka, bardzo miękkie więc po umyciu będzie raczej paćka, dodatkowo ze środka i tak nic nie wypłuczemy) więc radzę je tylko przejrzeć, wyrzucić brzydkie bądź robaczywe i na tacy wsunąć do zamrażalnika, a potem zsypać do pojemników. Jeżyny są na ogół twardsze, ale te naprawdę słodkie jak sami wiecie są równie delikatnie jak maliny. Pamiętajcie o odszypułkowaniu.

Mrożenie warzyw jest również łatwe i pozwala nam znacznie ograniczyć wydatki w zimie. Nie przepłacamy nawet na popularnych warzywach, że już nie wspomnę o sezonowej cukinii, papryce czy koprze. Polecam!

Cukinia, kabaczek, dynia - radzę mrozić młode okazy, wcześniej pokrojone w kostkę, gdyż mniej czasu stracimy na ich rozmrażanie a będą świetnym dodatkiem do zup albo leczo. Przy czym dynię, możecie najpierw zdusić w garnku, aż się rozpadnie i dopiero wówczas przełożyć jako masę do pojemników i mrozić - świetnie nadaje się na zupę dyniową w  środku zimy.

Kalafior, brokuł - mrozimy oczyszczone i rozdzielone na różyczki.

Papryka - traci swój piękny, jędrny wygląd po rozmrożeniu, ale świetnie uzupełni danie mięsne podawana na ciepło; wygodnie ją pokroić w kostkę albo w paski, w zależności od przyszłego zastosowania.

Koper, natka pietruszki, natka selera, por - dodatki te, jakże pożądane w zimie najpierw trzeba umyć, osuszyć, drobno posiekać i zamrażać w pojemnikach. Jeśli chodzi o koper, niektórzy oskubują gałązki z piórek i je siekają, a inni wolą posiekać koper w całości odrzucając jedynie korzonki. Warto zapamiętać, że właśnie gałązki kopru nadają smaku młodej kapuście, więc żeby ich nie marnować, możecie wykorzystać je na bieżąco w kuchni - przecież jak jest sezon na koper, jest też sezon na młodą kapustę. 

Fasolka szparagowa - warto pociąć ja na drobniejsze kawałki i oczywiście odrzucić ogonki.

Marchew, pietruszka seler - najlepiej pokroić je w kostkę albo zetrzeć w słupki na tarce; raczej nie polecam ścierania tych warzyw na drobnych oczkach tarki, bo uzyskamy papkę, która z kolei przeobrazi się w bryłkę lodu.

Pieczarki - najlepiej pokroić i mrozić poporcjowane w torebkach. W zależności od tego jak je pokroicie, możecie je wykorzystać do sosów, bądź sałatek.  
Ja osobiście zawsze najpierw przesmażam pokrojone pieczarki na maśle, a potem przekładam w woreczki do mrożenia, tak by jedna porcja starczyła mi do przygotowywanego dania. Świetnie się sprawdzają, ponieważ po wrzuceniu na patelnię, takiej pieczarkowej bryłki, w kilka minut otrzymuję aromatyczny dodatek do sosu. Tak samo są świetnym składnikiem domowej zupy.
A jeśli chcę wykorzystać pieczarki do sałatki, to blanszuję je w gorącej wodzie, kroję w drobną kosteczkę i zamrażam (już bez podsmażania na maśle). Potem tylko je rozmrażam i już mam gotowy składnik sałatki.

NIGDY NIE MROŹCIE bakłażana ani arbuza. Nic z nich nie będzie po rozmrożeniu i stracą cały smak i wygląd.

2 komentarze:

  1. Bardzo konkretne porady.dziękuje.

    OdpowiedzUsuń
  2. Witam! Świetny blog! A znalazłam go szukając sposobu na utrwalenie owoców w zamrażarce, by zimą móc cieszyć się zapachem lata.
    Nie byłam pewna - mrozić obtoczone w cukrze czy nie. Mam jeszcze pełno wiśni na drzewie(późna odmiana). Szkoda, że te na bardzo wysokich gałęziach zmarnują się. Ale nie odważę się wleźć na drabinę, zresztą musiałaby sięgać 2. piętra w bloku. A wiśnię wynajęliśmy z mężem wraz z przytulnym domkiem wśród zieleni. Dom i okolica bardzo wiekowa, ale to jest przecież piękne! Coraz mniej tej zieleni na naszej planecie... Ale się rozgadałam :)

    Dzięki serdeczne za przepis na zamrożenie wiśni. Prościej już nie można :)
    Pozdrawiam. Ania.

    OdpowiedzUsuń