poniedziałek, 20 sierpnia 2012

Budyń waniliowy


Składniki:
0,5 litra mleka
2 płaskie łyżki mąki pszennej
2 płaskie łyżki maki ziemniaczanej
3-4 łyżki cukru
kilka kropel zapachu waniliowego


Z odmierzonej ilości mleka odlewamy około 1/4 szklanki, resztę mleka gotujemy na małym ogniu. W pozostawionej części rozrabiamy obie mąki, cukier i zapach, tak by nie powstały grudki. Jak tylko mleko zagotuje się wlewamy połączone składniki i energicznie mieszamy czekając, aż budyń zacznie tężeć. Wówczas wylewamy gorący do wcześniej przygotowanych miseczek. Budyń waniliowy dobrze smakuje ze świeżymy owocami a także polewami. Smacznego!

czwartek, 16 sierpnia 2012

Odświeżanie bułek


Bułka to bardzo wdzięczne pieczywo, ponieważ nawet twarda jak kamień może zostać jeszcze spożytkowana. Więc od dziś nie wyrzucajcie bułek, ale dajcie im drugie życie.
Suchą bułkę, czyli kajzerki, bagietki itp. można zawsze zetrzeć na tarce, bądź w maszynce otrzymując tzw. tartą bułkę, a następnie wykorzystać do zrobienia polewy do kalafiora, fasolki albo po prostu jako panierkę do kotletów schabowych.
Takie czerstwe pieczywo, wykorzystuje się też do robienia kotletów mielonych, gdzie namoczona w wodzie kajzerka zmielona wraz z mięsem doskonale je scala.
Inny sposób, który ja bardzo często praktykuję to odświeżenie kajzerek. Proste. Jeśli jeszcze możecie przekroić kajzerkę, ale nie dacie rady jej już ugryźć to wrzućcie przekrojoną na gorącą, pustą patelnie - bez żadnych tłuszczy i chwilę potrzymajcie na obu stronach. Otrzymacie pyszną grzankę, która na ciepło zadowoli każdego łasucha.
Kolejny sposób dobrze się sprawdza zarówno na kajzerkach jak i bułce paryskiej - grzanki francuskie.
Na patelni rozpuszczam 2 łyżki masła. Na głębokim talerzu mieszam 3/4 szklanki mleka z jednym jajkiem. Maczam pokrojone kromki z obu stron i układam na patelni, obsmażając obustronnie. Polecam z dżemem albo miodem. Ciepłe i pyszne pieczywo.

wtorek, 14 sierpnia 2012

Maliny w syropie

Właśnie wczoraj zaczęłam przygotowywać się do zimy - czas na przetwory. Oczywiście na pierwszy rzut poszły moje ulubione maliny. Sok z malin jest doskonałym dodatkiem do zimowej herbaty, ponieważ działa rozgrzewająco. Jest niezastąpiony podczas przeziębienia i rzadko się zdarza, aby uchował się choć jeden słoiczek po zimie. Dodatkowo maliny z syropu wykorzystuję jako przybranie do deserów, albo zjadam ze smakiem.

Składniki:
3 pojemniki słodkich malin
2 - 2,5 szklanki cukru
1 litr wody

Najpierw przygotowuję słoiki - należy je umyć i wstawić bez pokrywek na ok. 5 min do piekarnika, aby się wyparzyły, czyli żeby pozbyć się ewentualnych bakterii. To samo z pokrywkami, ale musicie uważać, bo jeśli przetrzymacie pokrywki powyżej 2 minut stopi się guma mająca za zadanie uszczelnienie słoika i pokrywka stanie się bezużyteczna.
W garnku nastawiam wodę, a gdy się zagotuje wsypuje cukier i mieszam. Pozwalam by całość się chwilę pogotowała.
Po wykonaniu wszystkich powyższych czynności mogę zacząć przebieranie malin. Ja osobiście nigdy malin nie myję, bo mija się to z celem. Owoc ten zawsze jest zrywany z krzaka więc nie jest zakurzony czy też zapiaszczony. Ewentualne kawałki listków lub szypułek jesteśmy w stanie zdmuchnąć lub zdjąć. Dobre maliny wrzucam do słoików do wysokości ok. 3/4 słoika i systematycznie zalewam wrzącą ocukrzona wodą, po czym szybko zamykam słoiki pokrywkami. Drugi duży garnek wykładam ściereczkami i ustawiam w nim słoiki do pasteryzacji. Ważne by słoiki nie stykały się z naczyniem. Wlewam ciepłą wodę tak by sięgała poziomu pokrywek i zostawiam na średnim gazie do zagotowania. Od momentu zagotowania trzymam je jeszcze 10-15 minut. Potem ostrożnie wyjmuję na ręcznik i czekam aż ostygną. 



Jeśli zasypujecie maliny w słoikach, a potem zalewacie wodą, nigdy nie uzyskacie pięknych, pełnych owoców, ponieważ pod ciężarem, jednocześnie pozbywając się swojego soku, tracą one formę. 

poniedziałek, 13 sierpnia 2012

Spaghetti bolognese

Przepis nie jest mój, ale mojego Mężczyzny i jest doskonały. Zwracam Waszą uwagę, że ten sos do spaghetti jest mięsny a nie pomidorowy, więc potrawa sama w sobie jest dość treściwa. Podane składniki są na 4-6 osób. Jest to świetny przepis na szybki obiad, gdyż potrzeba zaledwie ok. 40 minut na jego przygotowanie. Potrawa jest ostra!

Składniki:
1 kg mięsa mielonego wieprzowo-wołowego
2 plasterki wędliny (tylko nie mielonka!)
opakowanie makaronu spaghetti
koncentrat pomidorowy 400 g
1 papryczka chili
1 duża cebula
5 ząbków czosnku
2 łyżki suszonej bazylii
2 łyżki ketchupu
1 łyżka pieprzu cayenne
1 łyżka sosu sojowego
1 łyżeczka granulowanego czosnku
oliwa z oliwek do smażenia mięsa
0,5 szklanki wody
tarty parmezan do posypania potrawy

łyżka oleju do makaronu
łyżka soli do makaronu
woda

Do garnka wlewamy 0,5 szklanki wody i wrzucamy mięso, żeby się obgotowało i dodajemy sos sojowy. Po około 5 minutach na dużą patelnię wylewamy oliwę i na zimną zsypujemy pokrojoną cebulę, żeby się zeszkliła.


Do zeszklonej cebuli dodajemy pokrojoną w kostkę wędlinę żeby się obsmażyła, ketchup, a po chwili mięso wraz z sosem i koncentrat. Potem dokładamy resztę składników: wyciśnięte przez praskę ząbki czosnku, granulowany czosnek (dla wzmocnienia smaku), pokrojoną drobniutko papryczkę chili, pieprz cayenne, ketchup oraz bazylię. Całość dokładnie mieszamy, przykrywamy i gotujemy na małym ogniu około 15 -20 minut zwracając uwagę żeby mięso nie przywarło do patelni. Jeśli widzimy, że sos odparował dodajemy jeszcze trochę wody i kontynuujemy gotowanie.


W tym czasie w oddzielnym garnku gotujemy wodę na makaron. Po zagotowaniu solimy ją i wlewamy kilka kropli oleju, a następnie delikatnie wsuwamy makaron, czekając aż cały zmięknie. Dzięki olejowi i mieszaniu nie sklei się i zostanie równomiernie ugotowany.
Częstym problemem podczas gotowania nitek spaghetti jest ich twardość. Otóż makaron jest dobry wówczas, gdy przekrojona nitka nie posiada białego rdzenia. W przeciwnym wypadku potrzeba jeszcze kilku minut na dogotowanie makaronu. Poza tym, jeśli czujemy w ustach mączny smak to znaczy, że jeszcze musimy potrzymać garnek na ogniu. Po ugotowaniu makaron tylko odcedzamy! Nie przelewamy go zimną wodą - przecież od razu chcemy go jeść i to ugotowany a nie odsmażany. Do makaronu wlewamy cały mięsny sos i dokładnie mieszamy składniki. Nakładamy porcje i posypujemy tartym parmezanem. Smacznego!