piątek, 29 stycznia 2016

Skórka pomarańczowa w syropie

Sezon na pomarańcze jeszcze trwa i szczerze mówiąc to wspaniała okazja, aby zaopatrzyć się w skórkę pomarańczową domowej roboty. Ja osobiście lubię ją bardziej od kupnej, ponieważ smakuje delikatniej, jest zawsze miękka i co ważne - wiem co jem! Skórkę pomarańczową często wykorzystuję do ciast bądź deserów, ale nie okłamujmy się - dla łasucha nic trudnego więc sama skórka też świetnie smakuje ;)


Składniki:
wysuszona skórka obrana z dowolnej ilości pomarańczy
woda

Syrop:
cukier : woda - 3 : 1

Pomarańcze przed obraniem należy dobrze wyszorować szczoteczką, ale nawet jeśli nie zrobiliście tego zbyt dokładnie, nie przejmujcie się - poradzimy sobie. Obrane skórki z pomarańczy możecie odkładać w suchym, przewiewnym miejscu nawet przez kilka tygodni. Przekładać i sprawdzać trzeba je co kilka dni, ponieważ mogą zacząć pleśnieć, a takie od razu trzeba wyrzucić.
  1. Wszystkie skórki wrzucić do dużego garnka, zalać zimną wodą i odstawić na godzinę, żeby napęczniały. 
  2. Następnie wylać wodę. 
  3. Ponownie zalać skórki wodą i wstawić na mały ognień do czasu zagotowania się wody.
  4. Wylać wodę.
  5. I ostatni raz zalać skórki wodą i zagotować.
  6. Wylać wodę. Pozwolić lekko przestygnąć skórkom.
  7. Każdą skórkę należy oczyścić z białego miąższu, ale po tym jak się wygotowały, są ciepłe i pulchne jest to dość łatwe i szybkie zajęcie. Należy odciąć biały miąższ ostrym nożem, tak by pozostawić samą cienką warstwę skórki. Następnie pokroić skórki w drobną kosteczkę.

Przygotować syrop. Do garnka nalać pożądaną ilość wody, zagotować i wsypać cukier, mieszać do rozpuszczenia. Niestety ilość syropu musicie dobrać do ilości gotowego produktu, natomiast najlepiej zmieszać cukier z wodą w proporcji 3 : 1. Wówczas gęsty syrop oblepi skórki, nada im słodyczy, a jednocześnie pozwoli zmięknąć. Do gotującego się syropu wrzucić pokrojoną skórkę, pogotować ok. 10-15 minut, wyłączyć i odstawić do ostygnięcia. Po tym czasie odsączyć nadmiar syropu na sicie, najlepiej go zlać do butelki i wykorzystać jako dodatek do drinków.
 
 

Skórkę możecie przełożyć w foliowe woreczki, rozkładając je na płasko, albo włożyć do pojemniczków i zamrozić. Możecie też przełożyć je do słoiczka i schować do lodówki. Ja jednak preferuję zamrożenie, ponieważ nie muszę martwić się ich świeżością, a wyjęte z zamrażalnika po ok. godzinie (pod warunkiem, że porcje nie są ogromne) są już rozmrożone i gotowe do spożycia. Wykorzystajcie je do dekoracji babeczek, pączków, ciasteczek na Tłusty Czwartek, albo jako dodatek do ciast wielkanocnych, keksów, serników itd. Smacznego i dobrej zabawy!

niedziela, 24 stycznia 2016

Omlet z krewetkami

Ten szybki i łatwy w przygotowaniu omlet jest tak naprawdę wariacją na temat krewetek. Przepis jednak się sprawdza, a to, że mogę go dowolnie wzbogacić kiełkami lub ziołami, sprawia, że nigdy się nie nudzi. Polecam!
 

Składniki:
opakowanie krewetek w oleju rzepakowym z czosnkiem i ziołami (135g)
2 jajka
1 łyżka zimnej wody
dwie duże pieczarki
mała cebula
łyżeczka sosu sojowego
mała, płaska łyżeczka ostrej papryki
sól do smaku

Jajka roztrzepać z wodą, dodać odsączone krewetki, sos sojowy i ostrą paprykę. Na dwóch łyżkach oleju z krewetek podsmażyć pokrojoną w kostkę cebulkę i pokrojone w cienkie plasterki pieczarki. Jak tylko się zrumienią zalać je masą jajeczną. Zwiększyć ogień i pozostawić na ok. 3 minuty. Z pomocą talerza przewrócić omlet na drugą stronę, najlepiej wcześniej wlewając na patelnię jeszcze trochę oleju. Pozostawić na ok. 3 minuty. Omlet gotowy, smacznego!

środa, 20 stycznia 2016

Domowa feta w oliwie z przyprawami

Najlepiej smakuje zawsze to co jest domowej roboty. Dlaczego więc nie zrobić sobie ekskluzywnej przekąski jak feta w ziołach. Przepis bardzo łatwy do wykonania. Jedyne na co trzeba wziąć poprawkę, to tydzień czasu na zakonserwowanie fety w przyprawach i oliwie, aby nabrała ich aromatu i ostrości. I gotowe, będziecie zachwyceni!


Składniki:
1 kostka fety
1 mała czerwona papryczka chili
1 łyżeczka nasion kopru włoskiego
tłuczony pieprz
suszone zioła jak: koper, natka pietruszki, tymianek, bazylia itp. (kto co lubi!)
oliwa extra virgin

Ponieważ ziół jest zawsze pod dostatkiem, proponuję żebyście spróbowali różnych wariantów. Najlepiej oczywiście jeśli macie domowe zioła, ale w sklepach zawsze znajdziecie świeże, które możecie ususzyć. Będą się świetnie nadawać. Sami też dobierzcie proporcje, choć prawdopodobnie kilka gałązek wystarczy, żeby uzyskać pożądany efekt.

Fetę osuszyć w papierowym ręczniku. Chili posiekać na cienkie plasterki. Na desce rozkruszyć zioła. Wymieszać z chili, nasionami kopru i pieprzem. Obtoczyć w tak przygotowanej mieszance fetę, a następnie pokruszyć ją palcami na dość duże kawałki i ułożyć w słoiku (najlepiej żeby słoik miał szeroką szyjkę). Całość zalać oliwą i odstawić w chłodne miejsce. Po tygodniu feta jest gotowa do podania. 


Feta w ziołach kapitalnie smakuje z szynką, albo jako dodatek do sałaty. Natomiast oliwę możecie wykorzystać do sałatek albo zjeść z ciepłą bagietką. Smacznego!

piątek, 15 stycznia 2016

Bezglutenowe racuchy z cukinią

Racuchy to tradycyjna potrawa kuchni polskiej. Najbardziej znane są te z tartymi jabłkami podawane z cukrem pudrem. Dziś proponuję Wam nieco inny ich klimat, pikantny, przełamany aromatem cynamonu, goździków i gałki muszkatołowej. Fantastyczny pomysł na urozmaicenie obiadu. Mogą być podawane z kiszonym ogórkiem i kwaśną śmietaną, albo jako dodatek do mięs, obficie polane sosem. Smakują wybornie. Jednak jeśli preferujecie słodkie smaki, proponuję zostać przy cukrze pudrze. Również w połączeniu z domowej roboty powidłami śliwkowymi z chili, albo domowej roboty cukrem waniliowym są znakomite. Jak widać pomysłów na ich podanie jest wiele i zapewne każdy z Was znajdzie smak, który go zachwyci.


Składniki:
250 g mąki ryżowej
150 g mąki kukurydzianej
ok. 100 g cukinii
400 ml mleka
2 szklanki gorącej wody
2 jajka
2 łyżki cukru
2 łyżeczki bezglutenowego proszku do pieczenia
po 2 płaskie łyżeczki mielonych przypraw: pieprz, cynamon, gałka muszkatołowa, goździki
szczypta soli
olej do smażenia

Zagotować wodę i połączyć 2 szklanki gorącej wody z mąką kukurydzianą, aby powstała gładka masa. Odstawić na kilka minut.
W tym czasie cukinię pokroić na małe kawałeczki i rozgotować w niewielkiej ilości wody. Następnie rozgnieść ją widelcem. Podgrzać mleko. 
Kukurydzianą masę połączyć z cukinią i mlekiem na jednolitą masę. Dodać łyżką proszek do pieczenia razem z mąkę ryżową i mieszać do połączenia składników. Następnie wbić jajka, pocukrzyć, posolić, dodać pozostałe przyprawy i dobrze wymieszać. Placuszki smażyć z obu stron na dobrze rozgrzanej patelni posmarowanej olejem (ja smażyłam na patelni do naleśników). Dzięki temu nie wciągną zbyt dużo tłuszczu. Podawać ciepłe z dodatkami na słodko lub na ostro. Smacznego!

wtorek, 12 stycznia 2016

Domowa polewa czekoladowa

Pamiętam z dzieciństwa taką polewę czekoladową, która zawsze grubą warstwą pokrywała torty,  murzynki i inne wypieki. Do dziś ją uwielbiam. Jest bardzo łatwa do przygotowania i co ważne - jest niezawodna! O ile przed wyłożeniem jej na ciasto nie zostanie zjedzona ;)


Składniki:
3 łyżki wody
3 łyżki cukru pudru
3 łyżki kakao
100 g masła

W mały rondelek wlać gorącą wodę i wsypać cukier puder. Całość dokładnie mieszając podgrzewać na maleńkim ogniu. Dodać masło i nadal mieszając poczekać aż się rozpuści. Na koniec zdjąć rondelek z ognia, dodać kakao i szybkim ruchami wymieszać masę. Powinna powstać gładka, aksamitna polewa. Należy odstawić ją do lekkiego przestudzenia, a następnie wylać na ciasto i odstawić je w chłodne miejsce aż polewa stężeje. Smacznego!

sobota, 9 stycznia 2016

Kruche, bezglutenowe ciasteczka z cytrynowym oczkiem

Ciasteczka są świetne, w wersji z mąką pszenną były tak wyśmienite, że postanowiłam przerobić przepis na potrzeby diety bezglutenowej i udało się! Smak pozostał, są nieco bardziej kruche, ale w niczym to nie przeszkadza. Ich sekretem jest cytryna i nadzienie, tzw. lemon curd, czyli po prostu cytrynowy krem. Bajka... sami spróbujcie!

Składniki:
1 szklanka mąki ryżowej
1/2 szklanki mąki kukurydzianej
1/2 szklanki mąki ziemniaczanej
1 łyżeczka bezglutenowego proszku do pieczenia
3/4 szklanki drobnego cukru do wypieków
180 g miękkiego masła
1 duże jajko
1 łyżka soku z cytryny
1 łyżka skórki otartej z cytryny
1 łyżeczka aromatu waniliowego (ale można pominąć)
słoiczek kremu cytrynowego domowej roboty

Masło utrzeć z cukrem na białą puszystą masę. Dodać jajko, otartą skórkę i sok z cytryny oraz aromat waniliowy. Całość połączyć z pomocą rózgi. Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia i dodawać partiami do masy cały czas mieszając, aż powstanie gładkie ciasto. Uformować wałek (jeśli ciasto będzie zbyt się kleiło podsypać mąką) i schłodzić w lodówce przez ok. 50 minut. Po tym czasie ciasto będzie ściślejsze, więc łatwiej będzie formować ciasteczka. 

Ja odrywałam kawałki ciasta (ok. 14 g), robiłam kulkę, którą spłaszczałam już na blasze do pieczenia wyłożonej papierem i z pomocą prawdziwego korka od szampana robiłam wgłębienie.

Surowe ciasto jest dość kruche, więc się tym nie przejmujcie, tylko dokładnie sklejcie ciasteczka. Wgłębienie ma być szerokie, a ciastko płaskie.  

W każdą dziurkę włożyć ok. łyżeczki kremu cytrynowego. Podczas pieczenia ciastko urośnie i masa może wypłynąć. By temu zapobiec ja nakładałam krem na równi z brzegami ciastka. Ciasteczka piec na grzałkach w 180ºC ok. 15 minut. Smacznego!

Inspiracja - Moje Wypieki

poniedziałek, 4 stycznia 2016

Cytrynowy krem, czyli lemon curd

Zwykły krem cytrynowy, a jednak w swej prostocie genialny. Powstaje zaledwie z czterech składników. Jest bardzo aromatyczny z charakterystycznym kwaśnym posmakiem cytryny.  Wspaniały dodatek do ciasteczek, biszkopcików, ciast, tortów, deserów itd. Jeśli po świętach nie macie jeszcze dość słodyczy ;) to zachęcam do spróbowania. 
Składniki:
1 jajko
1 żółtko
80 g drobnego cukru
40 g masła
sok wyciśnięty z jednej cytryny

W małym rondelku na maleńkim ogniu roztrzepać jajko, żółtko i cukier. Jak tylko się połączą dodać masło i sok z cytryny. Całość mieszać do momentu aż masa zagotuje się i zacznie gęstnieć. Trwa to parę minut, ale od razu zauważycie - masa odchodzi od garnuszka i nie jest już klarowna. Czyli gotowe! Masę przełożyć do wyparzonego słoiczka. Można ją przechowywać w lodówce ok. tygodnia. Smacznego!


Inspiracja - Moje Wypieki